Hej, jestem Iza! Mam 18 lat. Mieszkam sama. Moi rodzice nie żyją... Zginęli w wypadku samochodowym nie cały rok temu. A, że byłam pełnoletnia zamieszkałam sama.Mam przeczucie, że nawiedziła mnie jakaś klątwa, ponieważ rok temu dziesięć minut przed wypadkiem pomyślałam sobie, że skoro moi rodzice tak długo nie wracają, stało się coś złego. I tak.. Dostałam telefon z informacją o wypadku. Rodzice zginęli. Świat mi się zawalił.. Nie miałam po co żyć "Czemu to nie mógł być ktoś inny !!!" - Wykrzyczałam wtedy. W tym samym momencie usłyszałam syrenę pogotowia. Na ulicy przed moim domem samochód potrącił człowieka. Załamałam się. Myślała, że to moja wina. Moim zdaniem to było przeze mnie. To nie koniec. Pomyślałam o śmierci. Chciałam ją zobaczyć. Pojawiła się. ONA - śmierć, stała, gapiła się i zniknęła. Poczułam taką pustkę.Nic nie myślałam. Nic nie czułam. Pustka. Postanowiłam iść do tzw. Wróżki i pogadać z nią o moich problemach. Nazywają ją wróżką, bo czyta w myślach. Nikt nie wie jak to robi , bo przecież czary nie istnieją.
X 10 min później. X
Jestem pod gabinetem Kidart (wróżki)
K: Iza? Cześć!
I: Hej Kidart...
K: Co ty za głupoty myślisz?
I: To klątwa prawda
K:Nie
Zaczęła się śmiać.
I: Jak to, więc co to?
K: To zbiegi okoliczności z tym wypadkiem twoich rodziców i z tym potrącony człowiekiem rok temu.
I: A śmierć? Widziałam ją.
K: To twoja wyobraźnia.
I : Moim zdaniem to klątwa
K: A Moim zdaniem to Ty. Bardzo chciałaś zobaczyć więc twoja wyobraźnia Ci ją pokazała.
I : Być może. Dzięki Kids Pa!!
***
Hej to taki minimalnie krótki rozdziału. Do następnego!
CZYTASZ + KOMENTUJESZ = MOTYWUJESZ.
Dzięki za czytanie. Bye!
#Jooy
#Jooy

Ooo *.*
OdpowiedzUsuńKocham cię ;*
O tym, że się przyjaźnisz ze mną nie napisałaś xDD
Cudny rozdział ;D
Kocham
Całuję
Pozdrawiam ;*
Twoja Nati ♥♥♥
Też Ciebie kocham :*
UsuńTy masz cudowne rozdziały, moje to nic w porównaniu do twoich.
Kochanie
Kiss :*
Pozdrowienia :)
Jooy