sobota, 16 stycznia 2016

Rozdział 2- Azazel


X Tydzień później X
Jestem w szkole. Mam na sobie ten strój :

 Za 2 minuty zaczynają się lekcje. Ale ja bym chciała usiąść z Azazelem....
A: Iza!
I: Azazel? Hej!
A: Hej. Chciałabyś ze mną usiąść ?
I: Taaak! Pewniee!!! To znaczy  OK...
A: Super !
Aaaaa! Siedzę z Azazelem ! Super. Ale o czym my będziemy gadać? No i moje całe szczęście zniknęło. 
DRYN!- Dzwonek. I co ja mam zrobić?
   Weszliśmy do sali i usiedliśmy w ławkach. Azazel patrzył się na mnie. Bałam się. Co miałam robić?? Masakra.   
   Nauczycielka wyszła. Zaczęłam gadać z Azazelem o moich rodzicach. Gadałam, gadałam i gadałam. Ale w końcu Azazel mi przerwał, Bo przyszła nauczycilka i zaczęła się lekcja.

X Pół roku później  X
A: No to przyjaciółko !
Zaczęliśmy się śmiać. Idę dziś do Azazela kończyć projekt. 
I: Do zobaczenia potem !
   Wyszliśmy ze szkoły. I poszłam do domu stroić się na spotkanie z Azazelem.
  Byłam już gotowa. Dużo się zmieniło przez te pół roku. Zaprzyjaźniłam się z Azazelem. Jest nam Trochę przykro, bo miesiąc temu zmarł brat Azazela - Lazarus. Azazel zrozumiał jak się czułam po śmierci rodziców. 
  Usłyszałam telefon. To był Azazel.   
A: Iza odwołuję spotkanie. 
I: Czemu ?!
A: Idę z Gabi do kina 
I: Z Gabi ?
A : No tak. Ale spoko to tylko koleżanka.
  Rozłączył się. Z Gabi ?? A ja się tak dla niego wystroiłam....

X Następnego dnia X
Jestem w szkole. Ide na 2 piętro.
A: Iza! Chodź!
Stał w kącie ze swoją dziunią i wołał mnie. Nie zatrzymałam się. Poszłam dalej. Zaczął mnie gonić.
A: Iza. Chodzi Ci o to, że odwołałem spotkanie?
I: Nie, o to, że nie widzisz mojej miłości do Ciebie.
 Uciekłam. Nie chciałam z nim Gadać. Najgorsze jest to, że zaraz polski. Siedzę z nim. Poszłam do Higienistki. Wymyśliłam ból głowy. Niestety higienistka powiedziała, że mam wracać na lekcje...
   Weszłam do sali. Zobaczyłam go. Spuściłam głowę w dół i usiadłam obok Azazela
A: Iza...
 Milczałam
A: No weź..
I: Co mam zrobić? Zapomnieć, że Cię kocham ?
A: Iza ja ciebie też kocham.
 Pocałował mnie. Czułam się jak w niebie. Azazel też mnie kocha !
DRYN! zadzwonił dzwonek. Idę z Azazelem do kina. A ja myślałam, że on kocha Gabrielę. Love forever.







***
Hej! Drugi rozdział gotowy ! Jak wam się podoba?
CZYTASZ+ KOMENTUJESZ= MOTYWUJESZ !  
  Do następnego. Bye !!
#Jooy 
  
 

4 komentarze:

  1. Oj, Asia, Asia xD
    Przecudny ^^
    Chociaż większość tej historii znam, ale ciii...
    Czekam na next ;3
    Kocham
    Całuję
    Pozdrawiam ;*
    Twoja Nati ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wiem że znasz :)
    Już Ci nie dam czytać w szkole :* 🐱🐱
    Kocham
    Jooy

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj!Asiu?
    Och super masz imię.
    Ale ja tu nie po to.

    1. Załóż bloga o Leonettcie! Ja muszę takie czytać w Twoim wykonaniu. Naprawdę. Widziałam, że drugi blog jest, wystarczy go tylko uruchomić :D
    Więc czekam na Twoją historie. Ja pisze od pół roku i jakoś mi idzie. Ty też dasz radę. Luzik.

    2. Chciałaś mojej opinii...
    No dobrze, wparowałam tu i przeczytałam wszystko co było możliwe.
    Przyznaję, rzadko czytam coś innego niż Leonetta, ale odwiedzam swoich czytelników. Dał mnie za krótkie rozdziały. Ja potrzebuje dużołnierzy czytania. Wtedy post wydaje się dopracowany, dokładny i z sercem. Nie mowie, że tu tak nie jest. Po prostu dłuższe rozdziały są najlepsze. I ja takę uwielbiam!
    Możesz też zacząć opisywać bardziej uczucia bohaterów czy miejsca w jakich się znajdują, da ci to więcej tekstu. Tak samo, zamiast wstawiać zdjęcia co często widzę u różnych bloggerek, możesz zacząć to opisywać. Wtedy czytelnik może uruchomić wyobraźnię. Jest na plus dla Cb i czytelnika.
    Dla mnie za czybko toczy się akcja, ale jeżeli masz dużo ciekawych scen to okay.
    Jak chcesz to poeksperymentuj z wyglądem bloga. Ja tak robiłam, często.
    To przyciąga wzrok.

    Także spisałam się. Nie odbierz tego źle, chciałam pomóc i napisać co myślę. Dobrze, że piszesz i to publikujesz. Fajnie. Mam nadzieje, że next już za niedługo.
    Czekam.
    Całusy.

    Melloniasta:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hey!

      Cieszę się, że wpadłaś!
      Nad tym blogiem o Leonettcie jeszcze się zastanowię. Ale pozostałe rady wezmę sobie do serca.
      Naprawdę bardzo się cieszę, że mi pomogłaś.

      Buziaki :*
      Jooy :)

      Usuń